czwartek, 18 grudnia 2014

Suns przerwali fatalną passę

"W końcu!" krzyknąłem po końcowej syrenie. Kiedy Suns wygrywali w samej w końcówce trzema punktami czułem, że zaraz którykolwiek z graczy Charlotte Hornets trafi trójkę z faulem, ale wygląda na to, że limit pecha się wyczerpał. Goran Dragić powrócił do gry i odświeżył ofensywę Suns, a bardzo dobra gra Isaiaha Thomasa i celność Geralda Greena pomogły zapewnić Słońcom zwycięstwo.

wtorek, 16 grudnia 2014

Nie mam pomysłu na tytuł tego posta

Markieff Morris na niecałe cztery sekundy przed końcem trafił jumper z krótkiego półdystansu po dobrze rozegranej zagrywce, który dał Phoenix Suns jednopunktowe prowadzenie. Byłoby to bardzo ładne zwieńczenie jego występu, bo był najlepszym zawodnikiem Suns i zdobył 25 punktów trafiając 9 z 13 rzutów. Miał też 7 zbiórek i 3 asyst (też 6 strat), w tym jedną kluczową, po której Gerald Green trafił (serio, trafił!) trójkę w crunchtime. Niestety...



poniedziałek, 15 grudnia 2014

Westbrook i Durant roznieśli Suns

Ciężko napisać cokolwiek o tym meczu, bo to nigdy nie był mecz. Przed jego rozpoczęciem okazało się, że Goran Dragić ma problemy z plecami i nie będzie zdolny do wyjścia na parkiet. Jego miejsce w pierwszej piątce zajął Gerald Green. W pierwszej kwarcie Suns pozwolili rzucić Thunder 41 punktów, sami przez dwie kolejne rzucili 35 punktów i jeśli ktoś oglądał dobrą grę Tylera Ennisa w czwartej kwarcie to szacunek.

niedziela, 14 grudnia 2014

Babby: Nie mamy przewagi własnego parkietu

Phoenix Suns z bilansem 12-12 znajdują się obecnie na dziewiątym miejscu w Konferencji Zachodniej i w ostatnim czasie myślenie o playoffach nabrało nieprzyjmnego smaku. W piątkowe popołudnie Lon Babby, prezydent Suns, został zaproszony do radia Arizona Sports i miał okazję wypowiedzieć się o przewadze własnego parkietu i kibicach w Talking Stick Resort Arena US Airways Center.

sobota, 13 grudnia 2014

Powrót Thomasa, kolejna porażka Suns

Masz za sobą bolesną porażkę po rzucie, który nie miał prawa wpaść. Masz za sobą kolejną porażkę, która wynikała ze zbyt dużego zmęczenia. Do Twojej hali przyjeżdża drużyna, która przegrała trzynaście meczów z rzędu (okej, każda drużyna musi kiedyś wygrać). Czy może być lepsza okazja na przełamanie się? Phoenix Suns znaleźli się w takiej sytuacji, ale nie potrafili pokonać dołujących Detriot Pistons i ulegli 103:105.

środa, 10 grudnia 2014

Chris Bosh dominuje w Phoenix

Phoenix Suns grali czwarty mecz w ciągu pięciu ostatnich dni i nie sprostali Chrisowi Boshowi i Miami Heat. Moją relację z tego spotkania możecie znaleźć... TUTAJ. Z ciekawostek - Tyler Ennis dostał szansę na pokazanie się już w pierwszej kwarcie. W dwóch kolejnych posiadaniach zaliczył asystę, a następnie trafił ładny floater. W sumie miał po dwa punkty i asysty oraz +8 w niecałe 6 minuty gry. W piątek do Phoenix przyjeżdżają Detroit Pistons i ten mecz musi skończyć się wygraną.



wtorek, 9 grudnia 2014

Brutalna porażka z Clippers, triple-double Bledsoe

Nie jestem w stanie pozbierać się po tym meczu. Jeszcze na 30 sekund przed końcem chciałem otworzyć okno i krzyknąć na całe osiedle "Phoenix Suns - kocham was!", ale teraz to mam ochotę po prostu siedzieć jak warzywo i nie robić nic. To była brutalna porażka, najgorsza z możliwych, nie wiem co tu napisać...