poniedziałek, 24 listopada 2014

Potencjał Lena zaczął się uzewnętrzniać

Po fatalnym sezonie 2012/13 w wykonaniu Suns nadszedł czas na zmiany. Nowy generalny menadżer, nowy trener, nowi zawodnicy. Pierwszym testem dla Ryana McDonough miało być wybranie w Drafcie zawodnika, który będzie stanowił w przyszłości o sile drużyny z Arizony. Suns wybierali z piątym numerem i McDonough mając możliwość wyboru Nerlensa Noela czy Bena McLemora, będących kandydatami do wyboru nawet w TOP3, zdecydował się na centra z Maryland, Alexa Lena. Ukraiński środkowy pierwszy sezon stracił przez ciągłe problemy ze zdrowiem, ale w drugim zaczął udowadniać, że może być kimś w tej lidze.

niedziela, 23 listopada 2014

Suns wygrywają w Indianie, dobry mecz Greena

Gerald Green drugi raz wrócił do Indiany od czasu wymiany Scoli i rozegrał świetny mecz prowadząc Suns do zdecydowanej wyygranej. Pacers grali bez kontuzjowanych Davida Westa, George'a Hilla, C.J.-a Watsona i oczywiście Paula George'a. Na domiar złego, w pierwszej kwarcie Roy Hibbert skręcil lewą kostkę i to nie mógł być zacięty mecz. 106:83 Suns!

sobota, 22 listopada 2014

Spodziewany blowout w Philadelphi

Kentucky Wildacts Phoenix Suns pojechali do Philadelphi i wygrali 122:96. Koniec. To jest jeden z tych meczów, o których po prostu nie da się nic napisać. Drugim będzie przyjazd 76ers do Phoenix. Tak więc pozwólcie, że wezmę sobie dzisiaj wolne.

Suns przegrali pierwszą kwartę 26:27, po czym Isaiah Thomas i Gerald Green rzucili w drugiej 21 punktów nie myląc się ani razu (8/8 z gry, 3/3 z linii). To był blowout po 20 minutach i jeśli ktoś oglądał ten mecz dalej to wielki szacunek. Ja wyłączyłem dwie minuty przed końcem czwartej kwarty, bo po prostu chciałem popatrzeć na Archie'go Goodwina (11 punktów) i T.J.-a Warrena (2/7 i tylko 4 punkty).

STATYSTYKI

Miłej soboty :)

czwartek, 20 listopada 2014

Suns przetrwali w Detroit, gamewinner Bledsoe

Najbrzydszy mecz tego sezonu z udziałem Suns. Oczy mi pękały, gdy patrzyłem na to co działo się w The Palace. Słońca mialy co najmniej kilka takich momentów, w których powinny były uciec rywalowi, ale niechlujna (to najlepsze słowo) gra prawie doprowadziła do porażki. Na szczęście, drugi mecz z rzędu Eric Bledsoe trafił ważny rzut i Suns uciekli z Detroit z wygraną 88:86.

wtorek, 18 listopada 2014

Bledsoe miał podpisaną ofertę kwalifikacyjną

Eric Bledsoe był zastrzeżonym wolnym agentem podczas minionego offseason i dobrze pamiętamy jak wielka telenowela się z tego zrobiła. Suns mieli dwie opcje - podpisać nowy kontrakt z Bledsoe lub pozwolić mu przyjąć ofertę kwalifikacyjną i zostać niezastrzeżonym wolnym agentem w 2015 roku. Skończyło się 5-letnią umową wartą 70 milionów dolarów, ale sam zainteresowany był przygotowany do pójścia inną ścieżką.

Idąc za informacjami od A. Sherroda Blakely'a z CSNNE.com:

Porozumienie pomiędzy Suns i Bledsoe nie zostało osiągnięte aż do września co było sporym zaskoczeniem. Bledsoe był gotowy do wejścia w nowy sezon z roczną umową gwarantującą mu 3.7 miliona dolarów. Obrońca Suns powiedział, że miał przygotowaną i podpisaną ofertę kwalifikacyjną, ale jej po prostu nie wysłał do biura Ryana McDonough.

To nieco zaskakujące, że mający całkiem bogatą historię kontuzji Bledsoe był w stanie zaryzykować utratę sporych pieniędzy czekających na niego. Suns nie chcieli dać mu maksymalnego kontraktu, co było zrozumiałe, ale oferowali uczciwe pieniądze. Obu stronom udało się na szczęście znaleźć złoty środek i Bledsoe pozostanie w Phoenix na kilka kolejnych lat.

Szalony mecz w Bostonie, Suns ze zwycięstwem

Phoenix Suns nie mieli i nie mają ujemnego bilansu za czasów Jeffa Hornacka i Ryana McDonough. Goran Dragić utrzymał dobrą formę, Alex Len był znów świetny z ławki, a Markieff Morris rozegrał swój prawdopodobnie najlepszy mecz w karierze i po niezwykle emocjonującym meczu w TD Garden, Słońca pokonały Boston Celtics 118:114.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Warren i Ennis szaleją w D-League

Phoenix Suns mają bardzo głęboki skład i nie jest zaskoczeniem, że korzystają z prawa jakim jest wysyłanie zawodników do D-League. T.J. Warren przejdzie sporą drogę zanim otworzą się dla niego minuty na pozycji niskiego skrzydłowego, a jeszcze cięższą sytuację ma Tyler Ennis - czwarty rozgrywający Suns. W obecnym sezonie Bakersfield Jam stanowią niezależną filię Phoenix Suns i to właśnie tam Warren, Ennis czy też potencjalnie inni zawodnicy nie dostający minut mają okazję łapać rytm meczowy.