środa, 23 kwietnia 2014

Goran Dragić, czyli Most Improved Player sezonu 2013-14!

Sprawiedliwości stało się zadość. Goran Dragić, Słoweńska perełka naszych Phoenix Suns, otrzymał od NBA nagrodę dla gracza, który uczynił największy postęp w sezonie 2013-14. Dragić zdeklasował pozostałych zawodników i z sumą 408 otrzymanych punktów wyprzedził drugiego Lance'a Stephensona z Indiany Pacers aż o 250 oczek! Trzecie miejsce w głosowaniu zajął Anthony Davis (155 punktów). Tuż za podium uplasował się Gerald Green, a dziesiąty był Markieff Morris. Swoje głosy dostali też LeBron James i Kevin Durant, ale chyba jeden z głosujących był po niezłej imprezie u swojego przyszywanego wujka z Rosji. Tutaj możecie zobaczyć, kto jak głosował i ile punktów dostali pozostali zawodnicy.



Dragić w 100% zasłużył na wyróżnienie jakie go spotkało. Od rozgrywek w latach 1992-93 tylko czterech graczy osiągało w ciągu sezonu statystyki na poziomie minimum 20 punktów, 50% celnych rzutów z gry i 40% celnych trójek. Dirk Nowitzki, który w sezonie 2006-07 został wybrany MVP, LeBron James (2012-13, MVP), dwukrotnie Kevin Durant (2012-13, 2013-14) i nasz Goran w tegorocznych zmaganiach. W porównaniu z poprzednim sezonem, Słoweniec nie tylko znacznie poprawił swoją średnią zdobywanych punktów (14.7->20.3), ale przede wszystkim Suns z nim na parkiecie spisywali się świetnie. Z biegającym po parkiecie Goranem Słońca zdobywały aż o 10 punktów na 100 posiadań więcej niż bez niego. Bardzo przyjemnie oglądało się w tym sezonie Dragicia i liczę na to, że progres jaki poczynił nie zostanie zastopowany i w przyszłych rozgrywkach zobaczymy jeszcze lepszego Gorana.

W międzyczasie rozdane zostały już nagrody dla najlepszego defensora oraz trenera. Joakim Noah został wybrany obrońcą sezonu, ale jeden z dziennikarzy (oczywiście, że z Phoenix) podarował swój głos PJ'owi Tuckerowi co wzbudziło trochę negatywnych komentarzy. Tucker to oczywiście bardzo dobry obrońca i wielokrotnie to udowadniał, ale z pewnością nie można go określać jako jednego z trzech najlepszych obrońców ligi. Ale każdy promuje swoich, więc głos tego pana, którego imienia zapomniałem, jest dość zrozumiały.

Trenerem sezonu 2013-14 nie został niestety Jeff Hornacek, choć pewnie gdyby Phoenix Suns grali w playoffach to ta statuetka mogłaby do niego trafić. Ostatecznie Hornacek (339 punktów, 37 pierwszych miejsc) uplasował się tuż za zwycięskim Greggiem Popovichem (380, 59), ale jak to mawiają - co się odwlecze to nie uciecze.

niedziela, 20 kwietnia 2014

Subiektywne TOP10 momentów sezonu.

Napisałem już swoje małe podziękowania dla Phoenix Suns za ten ekscytujący sezon, a teraz czas na raczej subiektywne dziesięć najlepszych momentów tego sezonu. Mogło mi coś wylecieć z głowy, kolejność może być kontrowersyjna, ale hej, jak macie swoje pomysły lub zauważycie pewne braki to wrzucajcie je w komentarzach. No to zaczynamy.

piątek, 18 kwietnia 2014

Phoenix Suns, dziękuję.

Próbując przywołać wspomnienia z poprzedniego sezonu, nie jestem w stanie odtworzyć w swojej głowie tego jak wyglądała wtedy gra Suns. Zupełnie nie widzę tego, ale to nie jest dziwne prawda? Przed obecnymi rozgrywkami miałem nadzieję, że zdecydowanie przyjemniej będzie się oglądało grę tej tworzonej na nowo drużyny, ale byłem nastawiony na porażki. Jak zresztą 95% z nas. Jeszcze we wrześniu na jednym z turniejów streetballowych miałem okazję rozmawiać z innym wiernym kibicem Suns (pozdrawiam Bartek) i gdy pytał mnie o to gdzie widzę Słońca na końcu sezonu regularnego, odpowiedziałem bez wahania, że na piętnastym miejscu w tabeli Konferencji Zachodniej. To co się stało przeszło wyobrażenia wszystkich. Suns byli jedną z najlepszych i najpiękniejszych historii tego sezonu i nie zepsuł tego nawet brak awansu do playoffów. I co z tego, że nie zobaczą wysokiego wyboru w drafcie w Arizonie? Co z tego? To było świetne Suns. Dziękuję!

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Dwa mecze pozostały do końca, dziś Suns grają o przeżycie.

Nie było mnie od czwartku w kraju, więc jeśli zaglądaliście tutaj z nadzieją na jakieś relacje, komentarze i wylewane żale to przepraszam, nie byłem w stanie wrzucić nawet kilku zadań. Przez te kilka dni działo się dużo, cholernie dużo. I to wcale jeszcze nie koniec emocji!

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Suns lepsi od Thunder po emocjonującym meczu.

Pamiętacie TEN mecz Phoenix Suns i Oklahomy City Thunder z początku marca? To był najlepszy mecz tego sezonu więc musicie pamiętać. Minionej nocy było nieco gorzej, ale emocje znów brały górę i był to dobry mecz do oglądania. Suns uzyskali w pewnym momencie 14 punktów przewagi, ale dali się dogonić i był moment, że wiara w zwycięstwo malała. Mniej więcej tak jak wiara w Boga wtedy jak idziesz do sklepu nocnego po drugą 0.7 Finlandii, ale mają już tylko połówki i pytasz siebie: "Boże, dlaczego?". Suns dźwigani jednak na trójeczce obrońców i PJ'u Tuckerze wytrzymali końcówkę i odnieśli arcyważne zwycięstwo.

poniedziałek, 31 marca 2014

Suns przegrali z Lakers, serio.

Phoenix Suns przegrali z Los Angeles Lakers 99:115. Phoenix Suns przegrali z Los Angeles Lakers. Przegrali z Los Angeles Lakers. Z LOS ANGELES LAKERS.
Chris Kaman rzucił 28 punktów. ILE?
28. Miał też 17 zbiórek i 6 asyst...
Suns trafili tylko 38.5% swoich rzutów i słabiutkie 8 z 36 trójek. Eric Bledsoe był 1/9, Channing Frye 1/7, a Dragić po raz pierwszy od kiedyś tam nie trafił 50% swoich rzutów (6/16).
Nie dało się na to patrzeć, nie mam nawet siły pisać o tej tragedii. To był najłatwiejszy mecz jaki Suns mieli w końcówce tego sezonu.

sobota, 29 marca 2014

Dragić prowadzi Słońca do kolejnej wygranej.

Goran Dragić mówił przed meczem, że Suns nie czują żadnej presji, bo nikt nie spodziewał się, że będą w takim miejscu w jakim są teraz. Dygresja: Sam dawałem Suns szansę na około 20-25 zwycięstw sezonie. Przepraszam. Dragić takimi słowami porównywał sytuację naszych ulubieńców i New York Knicks, z którymi przyszło się im zmierzyć. Knicks grają pod presją niewejścia do playoffów i w tym meczu dokładnie było widać, która drużyna gra na luzie. Gracze Suns biegali po parkiecie z niesamowitą energią, cieszyli się z każdego zagrania i widać było, że mają pewnego rodzaju łatwość w tym co robią. I tak było przez całe spotkanie. 112:88 Suns!