czwartek, 31 stycznia 2013
Suns zainteresowani Smithem.
Phoenix Suns są jedną z drużyn, która chętnie widziałaby Josha Smitha w swoim składzie. Pojawiły się pierwsze doniesienia, że Słońca nie chcą czekać do końca sezonu i próbować podpisać kontrakt ze Smithem, kiedy ten będzie wolnym agentem. Chcą go sprowadzić już teraz i są w stanie oddać za niego pakiet graczy zawierających między innymi Marcina Gortata.
Na kłopoty Mike Beasley
Na taki zespół czekają wszyscy kibice Phoenix Suns. Michael Beasley był znów najlepszym graczem na boisku i tym razem to on swoją grą w końcówce dał ważne zwycięstwo Słońcom nad LA Lakers.
Wywiady po meczu z Lakers
Taka wygrana zawsze przynosi wiele radości. Po meczu swoje opinie w wywiadach video przekazali Marcin Gortat, Goran Dragic i Lindsey Hunter.
środa, 30 stycznia 2013
Steve Nash wraca do Phoenix.
US Airways Center
Beasley pierwszym wygranym
Każda zmiana trenera to nowe otwarcie. Zawodnicy mają czystą kartę i mogą nowego szkoleniowca przekonać do siebie. Najbardziej na tym korzysta zasłużenie krytykowany od początku sezonu Michael Beasley.
wtorek, 29 stycznia 2013
W środę znów na czarno
Phoenix Suns znów zagrają w czarnych retro strojach w środowym spotkaniu z Los Angeles Lakers na własnym parkiecie. Będą to stroje, w których Suns grali w latach 1994-2000.
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Powiedzieli po meczu z Mavericks
Kolejną nową pozycją na naszej stronie będą wypowiedzi, jakich udzielali gracze i trenerzy Suns po kolejnych meczach. Na początek te po meczu z Mavericks.
Powrót do starych przyzwyczajeń
Dobra seria Phoenix Suns trwała krótko. Po trzech nieźle zagranych meczach przyszła pora na powrót do rzeczywistości. Dallas Mavericks obnażyli wszystkie słabe strony Suns i zaaplikowali im 30. porażkę w sezonie, wygrywając 110:95.
niedziela, 27 stycznia 2013
Pudła spod kosza kosztują zwycięstwo
piątek, 25 stycznia 2013
czwartek, 24 stycznia 2013
Efekt nowej miotły
Nasi Phoenix Suns nie zagrali jakiegoś wielkiego meczu, ale wykorzystali błędy przeciwnika i wygrali wyjazdowe spotkanie z Sacramento Kings. Widać było nawet kilka dobrych elementów gry Słońc.
środa, 23 stycznia 2013
JO pokłócił się z Blanksem
Z powodu bardzo słabych wyników Suns w tym sezonie, atmosfera w drużynie nie jest dobra. Ma to przełożenie także na zawodników, którzy wyładowują złość na działaczach.
wtorek, 22 stycznia 2013
Dan Majerle odchodzi z Phoenix
Jedna z największych legend Phoenix Suns, a w ostatnich latach asystent Alvina Gentry'ego, Dan Majerle, odchodzi z klubu.
niedziela, 20 stycznia 2013
Lindsey Hunter tymczasowym trenerem.
Dosłownie chwilę temu pojawiła się oficjalna informacja o tym, że dotychczasowy Player Development Coordinator Lindsey Hunter został wybrany na tymczasowego trenera Suns. 42-letni dwukrotny mistrz NBA i były zawodnik m.in. Pistons, Lakers i Bulls pokonał w tym małym wyścigu Dana Majerle, Elstona Turnera i Igora Kokoskova.
Hunter będzie miał dokładnie 41 spotkań, aby przekonać organizację, że może zostać trenerem drużyny na stałe. Zadanie to z pewnością nie będzie łatwe, ale niespełna trzy lata po zakończeniu biegania po parkietach jako zawodnik, Hunter dostaje dużą szansę na dobry początek swojej trenerskiej kariery. Powodzenia Lindsey!
piątek, 18 stycznia 2013
Alvin Gentry zwolniony!
Drogi Alvina Gentry'ego i Phoenix Suns rozchodzą się!
Według Adriana Wojnarowskiego z Yahoo tymczasowym trenerem zostanie Elston Turner lub Lindsey Hunter. Bilans 13-28 jest najgorszym w konferencji zachodniej i decyzja o zwolnieniu nie powinna dziwić, choć powiedzmy sobie szczerze, że to głównie nietrafione ruchy kadrowe miały wpływ na taką, a nie inną postawę zespołu. Włodarze Suns rozstali się z Gentrym za porozumieniem stron.
Alvin Gentry trenerem Suns został w połowie sezonu 2008/2009, kiedy zastąpił Terry'ego Portera. Zdecydowanie największym sukcesem Phoenix Suns pod wodzą Gentry'ego był awans do finałów konferencji w 2010 roku. 158-144 to bilans jaki osiągnęły Słońca za czasów tego już ex-trenera.
Jak ta decyzja wpłynie na drużynę? Ciężko to w tej chwili ocenić. Kolejny mecz Suns rozegrają dopiero w nocy z środy na czwartek, w Sacramento. Czy któryś z zawodników na tym skorzysta, a któryś straci? To też wielka niewiadoma. Według mnie więcej minut dostanie Wesley Johnson (oczywiście kosztem Beasleya) i po cichu liczę na grę Kendalla Marshalla. Więcej dowiemy się prawdopodobnie dopiero w kolejnym tygodniu. Stay tuned!
Larry Sanders przyćmił Słońca.
fot. Christian Petersen |
http://zkrainynba.com/relacje/slaby-gortat-wielki-sanders
Niestety Suns dołują i znajdują się już na ostatniej pozycji w konferencji. Nie pomaga fakt, że do składu Hornets powrócił Eric Gordon i drużyna z Nowego Orleanu spisuje się ostatnimi czasy bardzo dobrze. Choć może wszystko skłania się ku temu, że kiedy nadejdzie loteria draftu to Słońca będą miały możliwość wyboru, na przykład, w TOP3? Ja nie mam nic przeciwko.
wtorek, 15 stycznia 2013
Nieregularność.
![]() |
Phoenix, Arizona |
Natomiast mam też do was wszystkich pytanie. Czy byłby ktoś zainteresowany pomocą w tworzeniu bloga? Oczywiście byśmy się umówili odnośnie podziału obowiązków itd. itp. I to nie chodzi mi o pomoc tylko na tą chwilę, ale też na dłuższą metę. Jeśli bylibyście chętni choćby na najmniejszy wkład to piszcie na maila: lukasz.lysikowski@gmail.com.
Fakt: Michael Beasley rzucił w dwóch ostatnich spotkaniach łącznie 34 punkty. W pięciu wcześniejszych miał ich łącznie sześć. Przypadek? Wątpię.
Fakt2: Phoenix Suns zdobyli w drugiej połowie meczu z Thunder 45 punktów. Kevin Durant i Russell Westbrook rzucili wtedy razem 47 punktów.
Fakt3: Marcin Gortat zagrał przeciwko OKC bardzo dobry mecz. Zanotował 19 punktów, 14 zbiórek i jeden plakat od Kevina Duranta.
Fakt4: Goran Dragić miał najlepsze w tym roku osiem asyst przeciwko Bulls, ale dzisiaj zanotował tylko jedno kluczowe podanie. Pierwszy raz w tym sezonie Dragić grając ponad 30 minut w meczu miał tylko jedną asystę, ale to i tak nie przystoi pierwszemu rozgrywającemu.
W nocy z czwartku na piątek Phoenix Suns podejmują Milwaukee Bucks. Go Suns!
sobota, 12 stycznia 2013
Słońce zaszło w drugiej połowie.
fot. Jesse D. Garrabrant/Getty Images |
http://zkrainynba.com/relacje/katastrofa-suns-w-drugiej-polowie
Już dzisiejszej nocy Phoenix Suns grają w Chicago. Będzie to niezwykle trudne zadanie, aby właśnie tam, w końcu, wygrać. Po prostu miejmy nadzieje, że Słońca nie przedłużą swojej fatalnej gry z drugiej połowy na kolejne spotkanie i zagrają lepiej. Tymczasem Derrick Rose rozgrzewa się już przed meczami, ćwiczy rzuty i choć do jego powrotu jeszcze trochę zostało to cieszą takie wiadomości.
Go Suns!
piątek, 11 stycznia 2013
Czy Suns przerwą passę porażek?
Barclays Center
fot. highsnobiety.com |
Jutro zapowiada się obszerniejsza relacja z meczu, także wait for iiiiit. Go Suns!
czwartek, 10 stycznia 2013
Kolejne dwie porażki Słońc.
fot. espn.com |
- Marcin Gortat dopisał do swoich osiągnięć kolejne dwa double-double. Z Bucks było to 16-14, z Celtics 12-14. W pierwszym meczu Gortat rzucił czternaście punktów w pierwszej połowie, a już tylko dwa dorzucił w drugiej doświadczając jako jeden z wielu spotkania z Larry Sandersem (6 bloków). W Bostonie Marcin grał tak jakby chciał wszystkim pokazać, że to jego miejsce, że on tam chce i już. Był najlepszym zawodnikiem Suns i pokazał się również ze znakomitej strony w defensywie blokując rywali pięć razy.
- Goran Dragić zanotował w sumie osiem asyst w obu spotkaniach i jest to wynik po prostu słaby. Jared Dudley miał kluczowych podań o pięć więcej, a to Goran przecież ma być kreatorem akcji. Nic nowego w sumie.
- 6/32, 19%. Tak Suns rzucali z dystansu, przeciwko Bucks było to 4/20, w Bostonie odpowiednio 2/12. W Phoenix nie ma gościa, którego rywale mogliby podwajać, więc o superekstraczyste pozycje zza łuku jest po prostu ciężko. Jakby jednak nie było, 19% w dwóch meczach to wynik tragiczny.
- Shannon Brown wydaje mi się, że ma duże poczucie własnej wartości. To jest dla mnie trochę taki Kobe Bryant dla bardzo, bardzo, a to bardzo ubogich. Będę rzucał, a jak się wstrzelę to pójdzie - motto życiowe. Tyle, że Bryant się wstrzela w większości przypadków, a Brown myśli, że się wstrzelił. 2/8 i 2/6 to jego wybitne osiągnięcia w Milwaukee i w Bostonie.
- Po trzech meczach grzania tyłka na ławce, Mike Beasley pojawił się na parkiecie w TD Garden. To tyle.
- Jermaine O'Neal może sobie powiesić nowy plakat na ścianie. Jeff Green postarał się, żeby był on ładny. Jakby O'Neal był 40 lat młodszy to pewnie by płakał po tym wsadzie Greena.
- Suns mieli fantastyczny moment gry przeciwko Celtics, w trzeciej kwarcie, gdzie na początku zanotowali run 17-0! Potem brakło im niestety sił (Gentry grał praktycznie cały czas pierwszą piątką, zmiennicy słabiutko) i nie byli w stanie przedrzeć się przez obronę KG i spółki. W Milwaukee Suns wygrali pierwszą połowę, ale w drugiej Bucks byli zbyt twardzi w obronie. Szkoda, że te fragmenty dobrej gry podopiecznych Gentry'ego nie mogą trwać dłużej.
- Jared Sullinger, rookie Celtics, zagrał znakomite spotkanie ustanawiając swój rekord kariery 16 zbiórek. Rzucił też 12 punktów, a wszyscy rezerwowi Celtów zdobyli tych punktów aż czterdzieści siedem! Dla porównania rezerwowi Suns zaledwie szesnaście.
wtorek, 8 stycznia 2013
Suns grają back-to-back z Bucks i Celtics.
Bradley Center
fot. wp.pl |
TD Garden
fot. Christian Petersen/Getty Images |
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Obrona Grizzlies i pierwsza obręcz zatrzymała Suns.
fot. Michael Chow/azcentral sports |
niedziela, 6 stycznia 2013
Odbudować się w meczu z Grizzlies.
US Airways Center
fot. nba.com |
sobota, 5 stycznia 2013
Dwa oblicza i klęska Suns.
fot. Jennifer Stewart/US Presswire |
- Najlepszym zawodnikiem Słońc był bez żadnych wątpliwości Marcin Gortat. "Marsin" po raz trzeci z rzędu miał na swoim koncie double-double, tym razem 18 punktów i 11 zbiórek. Co więcej, grał efektywnie, bo trafił 7 z 9 rzutów. Po drugiej stronie parkietu nie było wcale gorzej. Gortat trzy razy blokował przeciwników i, szczególnie w pierwszej kwarcie, dobrze bronił Ala Jeffersona (4/11 w tej części).
- Za pierwszą kwartę pochwały należą się praktycznie każdemu zawodnikowi Suns. Goran Dragić rzucił 11 punktów i miał 3 asysty, a Luis Scola 8 punktów i również 3 asysty. Ogółem Słońca zanotowały 10 z 23 asyst własnie w początkowej fazie meczu.
- Po 31 punktach w pierwszych 12 minutach, tyle samo gospodarze uzbierali przez kolejne dwie kwarty, w drugiej rzucając tylko 9 punktów z iście nędzną skutecznością na poziomie 21%. Od czasu wejścia zmienników Suns grali fatalnie co doprowadziło ostatecznie do porażki.
- Tak jak przeczuwałem, P.J. Tucker w tym meczu był mało przydatny i przez 24 minuty spędzony na boisku oddał zaledwie jeden, niecelny rzut miał 2 asysty i 3 zbiórki. Pozostali starterzy zanotowali podwójne zdobycze punktowe: Gortat 18, Dragić 17, Dudley 16 i Scola 15 punktów. O ławce nie ma co za dużo mówić, bo się po prostu snuli po parkiecie kiedy grali.
- Podopieczni Gentry'ego popełnili aż 21 strat, po których Utah Jazz zdobyli 25 punktów. Aż 5 przechwytów miał, najlepszy po stronie gości, Paul Millsap. Millsap w pierwszej kwarcie rozciął ucho i musiał zejść do szatni, ale po powrocie grał znakomicie. Rzucił 19 punktów, zebrał 10 piłek, poświęcał się w obronie wymuszając faule ofensywne. Był zdecydowanie xfactorem Jazz w tym meczu.
- Dobre wsparcie Jazzowcy dostali od swoich rezerwowych. Derrick Favors, w obliczu kontuzji kostki Enesa Kantera, grał ponad 30 minut rzucając 10 punktów i zbierając 9 piłek, Gordon Hayward miał 14 oczek, a Earl Watson 8 asyst.
piątek, 4 stycznia 2013
Phoenix Suns vs. Utah Jazz - część trzecia.
US Airways Center
fot. Rick Scuteri/AP Photos |
Luis Scola w ostatnich trzech spotkaniach rzuca z 58 procentową skutecznością z gry zdobywając średnio 26 punktów. Niestety dla Scoli Paul Millsap może okazać się ciężkim matchupem szczególnie w defensywie, dlatego Argentyńczyk musi podtrzymać strzelecką formę i uprzykrzać życie silnemu skrzydłowemu Jazz zdobywając kosz za koszem. Marcin Gortat słabo spisuje się przeciwko Jazz, gdy przychodzi mu grać w Salt Lake City. W US Airways Center jest na szczęście dużo lepiej i od Marcina też oczekujemy dziś w nocy dobrej gry. Jestem wielkim fanem decyzji Alvina Gentry'ego o graniu P.J. Tuckerem w pierwszej piątce i choć główną siłą Jazz są podkoszowi to jestem pewien, że P.J. po raz kolejny pokaże, że jest świetnym obrońcom i będzie przydatny drużynie. Piętą achillesową Tuckera są rzuty trzypunktowe i Suns z nim w pierwszej piątce mają tylko Dragicia i Dudleya, którzy grożą rzutem z dystansu, co wpływa na gorszy spacing. Dudley w ostatnich dwóch meczach rzucił łącznie 15 punktów trafiając 5 z 15 rzutów, a w ostatnich czterech trafił zaledwie 4 z 17 trójek. Jared prezentuje się w tym sezonie lepiej niż dobrze, ale musi być bardziej regularny w swojej grze. Zmuszony do opuszczenia parkietu w ostatnim spotkaniu z powodu kontuzji kolana Sebastian Telfair wziął dzisiaj udział w treningu, więc jego występ jest bardziej niż prawdopodobny.
Trzymamy mocno kciuki i wierzymy, że Słońce zaświeci dziś w Phoenix mocniej. Go Suns!
czwartek, 3 stycznia 2013
Suns pokonują 76ers i przełamują złą passę.
fot. USA Today Sports |
środa, 2 stycznia 2013
76ers na pierwszy ogień w nowym roku.
US Airways Center
fot. Matt Slocum/AP Photo |
Thunder świętują, Suns dołują.
fot. Mark D. Smith/USA Today Sports |
- Alvin Gentry po raz pierwszy w tym sezonie wypuścił do gry od pierwszej minuty P.J. Tuckera kosztem Shannona Browna (klik!). Pierwszorzędnym zadaniem Tuckera było zatrzymanie Kevina Duranta i trzeba przyznać, że szczególnie na początku Kevin nie miał łatwo. W pierwszej kwarcie KD rzucił tylko 4 punkty trafiając 2 z 8 rzutów.
- Drugą bardzo dobrą decyzją Gentry'ego było danie Michaelowi Beasleyowi dokładnie tylu minut na parkiecie ile wynosi jego numer na koszulce.
- Suns zagrali dobrą pierwszą połowę i nie dali rozkręcić się gospodarzom, którzy prowadzili tylko jednym punktem. Na dodatek do średniej gry Thunder, pod koniec drugiej kwarty do szatni musiał zejść Russell Westbrook, który nadział się na łokieć Scoli (przypadkowy), ale po założeniu szwów wrócił do gry w połowie kolejnej części.
- Drugi mecz z rzędu najlepszym zawodnikiem Słońc był Luis Scola. Tym razem Argentyńczyk miał na swoim koncie 24 punkty trafiając 10 z 17 rzutów. To głównie dzięki niemu i jego 14 punktom w trzeciej kwarcie Thunder nie odjechali jeszcze Suns. Niestety Scola nie daje drużynie tyle dobrego w obronie co w ataku, ba, w obronie nawet odbiera i to jest jego bolączka.
- Marcin Gortat zanotował ponownie double-double - 12 punktów i 10 zbiórek. Marcin dobrze wszedł w mecz, ale 2 faule w pierwszej kwarcie usadziły go na ławkę i po powrocie na parkiet trafił tylko 2 z 7 rzutów.
- Słabo spisał się Jared Dudley, który oddał tylko 7 rzutów (2 celne) i zanotował najgorsze w drużynie -24. Nie zachwycił też Goran Dragić, który co prawda zdobył 16 punktów i rozdał 8 asyst, ale miał też 5 strat. Szczególnie słabo wygląda to jak próbuje, w stylu Steve'a Nasha, wejść pod kosz, obiec go od tyłu i znaleźć partnerów. No i często zamiast partnerów z drużyny to znajduje znudzonych, odwróconych plecami ochroniarzy lub popcorn jedzony przez kibiców.
- Dobrze z ławki zaprezentował się po raz kolejny Jermaine O'Neal. Tym razem zagrał na 12 punktów i 5 zbiórek w 20 minut. Sebastian Telfair trafił 3 z 4 rzutów za 3. Shannon Brown miał z kolei 0 punktów, ale aż 4 asysty.
- Thunder do zwycięstwa poprowadzili Durant (30 punktów) & Westbrook (24 punkty, 9 asyst, 7 zbiórek), którzy w drugiej połowie weszli na wyższe obroty i nie dali swoim fanom powodów do smutku w tą sylwestrową noc. Dobrze zagrał również Serge Ibaka (16 punktów, 7 zbiórek), a ciche 14 punktów dorzucił jedyny Szwajcar w NBA.
- Z ławki dużo dobrego wniósł dla gospodarzy Nick Collison. Poflirtował on z double-double, ale skończyło się na 10 punktach (5/6) i 9 zbiórkach. Kevin Martin wyglądał z kolei jakby dzień wcześniej świętował nadejście Nowego Roku i pochłonął trochę Ruskacza. Trafił ledwo 2 z 12 rzutów, a jego rzutów pod obręczą nie powstydziłby się Joel Anthony.