sobota, 8 listopada 2014

Suns przegrali z Kings na własne życzenie

Phoenix Suns są w trakcie pięciomeczowej serii spotkań rozgrywanych w US Airways Center. Po przegranej z Grizzlies, pojedynek z Kings miał dać fanom więcej radości. Niestety po dwóch dogrywkach Suns przegrali mecz, który do czwartej kwarty kontrolowali. 114:112 Kings.

piątek, 7 listopada 2014

Suns są 3-2 i dzisiaj grają z gorącymi Kings

Klątwa Memphis Grizzlies nadal obecna. W zeszłym sezonie Phoenix Suns przegrali każdy z czterech meczów z drużyną Dave'a Joergera. Piąty mecz rozgrywczek 14-15 mógł być idealną szansą na przełamanie tej złej passy, ale nic z tego. Suns prowadzili po pierwszej połowie różnicą sześciu punktów, ale w trzeciej kwarcie dobra obrona Grizzlies w połączeniu z jakimś miliardem strat Erica Bledsoe i innych odwróciła to spotkanie. 102: 91 Grizzlies.



Mecz odbył się w nocy z środy na czwartek, a ja niestety nie miałem jak obejrzeć. Bledsoe miał tak naprawdę 9 strat, ale po słabym ofensywnie meczu z Lakers zdobył 23 punkty trafiając z 7 z 10 rzutów, w tym dwie z dwóch trójek. Markieff Morris trafił dwie z trzech na 20 punktów będąc w dalszym ciągu najrówniej grającym graczem Suns. Goran Dragić ciągle szuka tożsamości - 6 punktów i 3 asysty.

Dziś w nocy Suns podejmują Sacramento Kings i... nie chcę myśleć o DeMarcusie Cousinsie. Środkowy Kings w ostatnim meczu zanotował 30 punktów i 11 zbiórek w... 22 minuty gry. Milesie Plumlee i Alexie Lenie - po prostu trzymajcie się tam, jestem z wami. Cousins wykręca średnio double-double na poziomie 24 punktów i 10.6 zbiórki, a Rudy Gay, drugi najlepszy zawodnik Kings, trafia ponad 50% swoich rzutów na 24.4 punktu. Zaczęli od porażki z Warriors, ale od tego czasu pokonali Blazers, Clippers w LA i dwukrotnie Nuggets. Przed sezonem większość dawałaby im bilans 1-4 po tych meczach, a nie odwrotnie. Mecz o 3:00 naszego czasu.

środa, 5 listopada 2014

Gorąca ręka Greena, dobry mecz Morrisów

Początek pierwszej kwarty był prawdziwą męczarnią dla oczu. Spotkanie w Staples Center wyglądało bardziej jak jakaś spontaniczna gierka na osiedlowym Orliku niż mecz NBA. W dalszej części zrobiło się z tego ciekawe widowisko, do którego - patrząc na sytuację obu ekip - nie powinno było dojść. Na całe szczęście Suns opanowali sytuację i zwyciężyli 112:106.

niedziela, 2 listopada 2014

Derrick Favors zjadł Suns w Salt Lake City

Derrick Favors, bestio. Suns przez kilka minut drugiej kwarty wyglądali jakby mieli szansę na wygranie z Utah Jazz. Przez pozostałe 43(?) minuty gospodarze grali koncertowo, a Favors robił co chciał z naszymi podkoszowymi. Moją relację z tego spotkania znajdziecie dzisiaj na Probaskecie:
http://probasket.pl/news/wyniki-nba-butler-wraca-i-ratuje-bulls-mimo-33-punktow-martina-41-punktow-klaya-54357

Z dodatkowych informacji/przemyśleń:
- Alex Len grał tylko 17 minut przez problemy z faulami. Nie przeszkodziło mu to w zanotowaniu czterech bloków.
- Goran Dragić w zeszłym sezonie trafiał ponad 40% trójek, w tym jest 0/8.
- Mecz z Jazz był idealnym przykładem tego, z czym Suns mogą mieć problemy w tym sezonie. Przegrana deska 34-52 to dobry powód, aby zacząć rozglądać się za dobrze zbierającym weteranem.
- Kolejny mecz Suns grają z Lakers. To będzie dobra okazja do powrotu na właściwą ścieżkę.

sobota, 1 listopada 2014

Generał Thomas prowadzi Suns do drugiej wygranej

Postawiłeś już pieniądze u bukmachera na to, że Isaiah Thomas będzie najlepszym rezerwowym ligi? Jeśli nie, to spiesz się, serio. Po dwóch rozegranych meczach Thomas jest najlepszym graczem Suns. W ciągu 50 rozegranych minut zdobył 46 punktów, a minionej nocy to głównie dzięki jego świetnej grze San Antonio Spurs wracają do domu z porażką. 94:89 Suns!

czwartek, 30 października 2014

Dominacja Suns w meczu otwarcia

Phoenix Suns wyszli na mecz z Los Angeles Lakers z napełnionymi do maksimum zbiornikami energii. W pierwszej kwarcie byli jak hej, to ile chcecie żebyśmy dzisiaj nawrzucali, skutecznie rozbijali obronę gości i byli po prostu wyraźnie lepsi. Chwila przestoju nadeszła w kolejnej części meczu, ale tak naprawdę to był blowout od samego początku. 119:99 Suns!

środa, 29 października 2014

3-na-3: Eric Bledsoe liderem Suns?



1. Kto będzie MVP w ekipie Suns w sezonie 2014/15?

Michał Kajzerek:
 Liczę na to, że Eric Bledsoe. Myślę, że wszyscy tego od mini-lebrona oczekują. Miałem duże nadzieję związane z tym zawodnikiem już w Los Angeles, więc gdy porozumiał się z Suns w sprawie nowej umowy, stawiam mu poprzeczkę jeszcze wyżej, ponieważ jego rola jest jasno określona i teraz wszystko leży w jego rękach. Stać go na to, aby stać się prawdziwym liderem tego zespołu i wielokrotnym All-Starem. Jeżeli będzie unikał kontuzji - sky is the limit. 


Wojciech Bielewicz: To musi być Eric Bledsoe. Jeśli zdrowy jest po prostu skarbem ofensywnym i defensywnym. Znakomicie wyrobione odruchy w obronie, prawdziwy morderca po atakowanej stronie parkietu. Nie dopada go żadna kontuzja, Suns walczą o ósemkę.


Michał Górny: Zdecydowanie Eric Bledsoe. W zdrowiu i ze świeżutką umową na karku Bledsoe powinien wreszcie pokazać dlaczego kibice nazywają go miniaturą LeBrona Jamesa. Oczywiście, o ile w drogę nie wejdzie jakaś kontuzja, jednak, jeśli wierzyć lekarzon Suns Bledsoe jest w jeszcze lepszej formie niż przed rokiem.