W 2012 roku Steve Nash rozegrał swój ostatni mecz dla Phoenix Suns i przeniósł się do Los Angeles Lakers. To była ta chwila, w której myślałem sobie "Rozumiem Cię Steve, chcesz powalczyć o mistrzostwo.", ale z drugiej strony nie mogłem przeżyć tego, że wybrał właśnie Lakers. Jeśli napiszę, że każdy z Was, kibiców Suns, miał tak samo, to chyba się nie pomylę, prawda? Nash marzył o wzniesieniu trofeum Larry'ego O'Briena, ale jego marzenie nigdy się nie spełniło. Wczoraj 41-letni rozgrywający oficjalnie ogłosił zakończenie kariery.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuł. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 marca 2015
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Długa i trudna droga czteropalczastego zabójcy
Gerald Green trafił do Phoenix Suns w wymianie Luisa Scoli i był wtedy postrzegany głównie jako niewygodny kontrakt. Jeff Hornacek dostał gracza uchodzącego za nie do końca ułożonego i często źle dobierającego rzuty. Nowemu trenerowi Słońc nie przeszkodziło to w dotarciu do wnętrza Greena i zrobienia z niego ważnego elementu nowych Phoenix Suns. Rozpoznawany głównie jako świetny dunker wingman stał się jednym z najlepszych rezerwowych w lidze i w obecnym sezonie dalej kroczy nową ściężką swojej kariery.
Obserwując ligę NBA praktycznie niemożliwym jest poznać każdy szczegół, każdą historię. Wielu zawodników wychowywało się w otoczonych mrocznymi historiami dzielnicach, a pewnie połowa z nich znała lokalnych dealerów. Niektóre odbiegają jednak od tej tematyki i dotyczą zupełnie innych aspektów życia. Jedną z takich historii napisały młodzieńcze lata Geralda Greena, który... musi sobie radzić bez jednego z palców u rzucającej dłoni.
Obserwując ligę NBA praktycznie niemożliwym jest poznać każdy szczegół, każdą historię. Wielu zawodników wychowywało się w otoczonych mrocznymi historiami dzielnicach, a pewnie połowa z nich znała lokalnych dealerów. Niektóre odbiegają jednak od tej tematyki i dotyczą zupełnie innych aspektów życia. Jedną z takich historii napisały młodzieńcze lata Geralda Greena, który... musi sobie radzić bez jednego z palców u rzucającej dłoni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

